Ubezpieczenie mieszkania – szkody po zalaniu

zdjęcia artykułu 2
2018-01-18 17:20 | Opublikował: Administrator
Jak ochronić się przed zalaniem? Jaką wybrać polisę? Co się dzieje, gdy to ja zaleję kogoś?

Zalanie niewątpliwie należy do zdarzeń, jakie powinno obejmować dobre ubezpieczenie mieszkania. Mieszkańcy lub właściciele lokali w budynkach o wielu kondygnacjach powinni mieć je szczególnie na uwadze podczas konstruowania polisy, aby mieć ochronę zarówno na wypadek, gdy ich mieszkanie ulegnie zalaniu, jak też na okoliczność awarii własnej instalacji, z której wyciek zmusi sąsiadów do pilnego remontu.

Ubezpieczenie na wypadek zalania – dlaczego warto?

Praktyka ubezpieczeniowa wskazuje, że powodowani pozornymi oszczędnościami na składce, lokatorzy i właściciele mieszkań nie biorą pod uwagę ryzyka tego rodzaju. Tymczasem lata mijają i kończy się krótki okres gwarancyjny wężyków doprowadzających wodę i prędzej czy później mogą one zacząć przeciekać. Drugą najczęstszą przyczyną zalania są awarie węża od pralki. Niezależnie od przyczyny obowiązek naprawy szkody należy do tego, kto jej zawinił. Najczęściej jest to sąsiad z góry, ale zdarzają się też wycieki w pionach doprowadzających wodę do lokali i tu winnym jest administracja.

Załóżmy jednak, że mamy do czynienia z najczęstszym przypadkiem i za plamą na suficie i zaciekami na ścianach stoi sąsiad. W idealnym scenariuszu zechce zapłacić za koszty materiałów i ekipy remontowej z własnej kieszeni, albo też skontaktuje nas ze swoim ubezpieczycielem, który wypłaci nam odszkodowanie z jego OC w życiu prywatnym. Tyle, że nie zawsze tak będzie, więc przezorny lokator skorzysta ze swojej polisy, która uwzględniała ryzyko zalania jego mieszkania przez inną osobę. Wówczas najlepiej niezwłocznie powiadomić swoje towarzystwo ubezpieczeniowe o takim fakcie (infolinia, Internet) i zrobić zdjęcia zacieków i plam. W ciągu kilku dni zjawi się rzeczoznawca, aby ustalić wartość uszkodzeń, po czym towarzystwo wypłaci odszkodowanie z którego będzie można pokryć koszty remontu.

Odpowiedzialność najemcy czy właściciela?

Jak widać dobra polisa mieszkaniowa oznacza najmniej kłopotu i pewną wypłatę, bo nierzadko można spotkań się z sytuacją, że nawet na co dzień miły i uczynny sąsiad nie będzie kwapił się z sięgnięciem do kieszeni w celu naprawy tego, co zawinił. Wówczas, jeżeli nie chroniła nas polisa, musimy się liczyć z koniecznością dochodzenia naszych roszczeń w sądzie.

Pozostaje jeszcze kwestia tego, kto odpowiada za szkodę kiedy mieszkanie, w którym było źródło zalania jest wynajmowane np. młodemu małżeństwu czy studentom. Wówczas decydujące znaczenie ma charakter samego zalania. Jeżeli stało z nim np. wylanie wody z przewróconego wiadra przy myciu podłogi to winowajcą będzie lokator, jeśli zaś była to pęknięta rura czy nieszczelny brodzik to konsekwencje ponosi właściciel. Ma to oczywiście znaczenie tylko w przypadku, gdy będziemy zmuszeni dochodzić roszczeń.