Czekają nas głodowe emerytury – jak ich uniknąć?

zdjęcia artykułu 1
2018-02-14 21:03 | Opublikował: Administrator
Już ćwierć miliona Polaków pobiera świadczenia na granicy minimum socjalnego. Ich liczba stale rośnie.

Coraz więcej z nas po zakończeniu pracy zawodowej musi zadowolić się świadczeniem poniżej 1000 zł na miesiąc. I choć mało kto wyobraża sobie możliwość przeżycia za taką kwotę, to wciąż relatywnie niewielu decyduje się zapobiec takiemu scenariuszowi i odkładać pieniądze na okres zasłużonego odpoczynku. A nawet jeśli, to robi to zwykle zbyt późno, bo odkładanie w wieku 45-55 lat wiąże się ze sporymi nakładami, aby zapewnić sobie godną jesień życia.

Na ZUS i OFE nie ma co liczyć

Coraz dłuższe życie i spadek liczby urodzeń przez ostatnie lata sprawiły, że system emerytalny zaczął pękać w szwach. Nawet załatanie dziury ostatnim „transferem” pieniędzy zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych niewiele pomogło, bo obecnie już ponad ćwierć miliona osób musi przeżyć za poniżej 1000 zł (brutto!). Z tego zdecydowana większość to niestety kobiety. Co najgorsze, liczba seniorów pobierających głodowe emerytury stale rośnie. Tylko od 2016 r. liczba ta niemal uległa podwojeniu – ze 130 tys. na ponad 250 tys. osób.

 

 

Z publikowanych przez ZUS prognoz wynika, że liczba ta będzie stale rosnąć. Co z tego wynika? Że wielu emerytów będzie musiało szukać rozwiązań w rodzaju odwróconej hipoteki. Tym samym oddając nierzadko dorobek całego życia (dom, mieszkanie) bankom za jedynie część rzeczywistej wartości. Alternatywy? Rodzina (jeśli wciąż jest i chce pomóc) albo… pomoc społeczna.

Chciałeś oszczędzać? Lepiej nie zwlekaj

Praktycznie jedynym dostępnym wyjściem z obecnej sytuacji jest tworzenie prywatnych kont emerytalnych (III filar) i systematyczne odkładanie pieniędzy, którymi w naszym imieniu będzie zarządzał wybrany przez nas podmiot. Do wyboru mamy dobrowolne fundusze emerytalne, banki, otwarte fundusze inwestycyjne, domy maklerskie oraz towarzystwa ubezpieczeniowe.

Podstawową różnicą w stosunku do składek wpłacanych na ZUS i OFE jest formuła prawna. Przede wszystkim jest to prywatny kapitał i przed zakusami polityków chroni go święte prawo własności. Do tego podlega dziedziczeniu i niesie za sobą wymierne korzyści natury podatkowej, jeśli zdecydujemy się na oszczędzanie w formie Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Więcej na jego temat można znaleźć poniżej.

 

IKZE - Sam zadbaj o swoją emeryturę